wyprawy na dorsza Łeba Szmugler

       

Tematy


Dlaczego nie napalm

Temat: Łeba 2007 Dorsz...
w sierpniu bylem na urlopie w Lebie i oczywiscie wczesniej zarezerwowalem sobie rejsy wypraw wedkarskich ale jak to bywa a Polsce albo statek zarezerwowany albo awaria, postanowilem szukac z kolegami cos a wlasciwie kogos kto ma mozliwosci i dobry niepsujacy sie statek i oczywiscie trafilismy na Szmuglera , kuter w miare duzy i dosc doswiadczona zaloga ,na poczatku mialem male watpliwosci co do opowiesci o tym kutrze jakie slyszalem w Lebie ,
Tym razem sie sprawdzilo i to w 200%, bylem dwa razy , lapalem tyle ile naprawde moge bo po pewnym czasie w drugi dzien polowow tak bolaly mnie rece ze nie moglem co dzwonek wrzucac pickera, na koncu odpuszczalem czasami .zlapalem a raczej zlapalismy lacznie w trzech w pierwszy dzien okolo 20 dorszy i byl to wg.zalogi slaby dzien a w nastepny dzien zlapalismy lacznie tyle dorszy i jedna balene ze ciezko bylo wlozyc do jednego worka, a przy okazji zaloga Szmuglera pokazala klase prezetujac jak sie lapie dorsze,

polecam kuter Szmugler a sam bede napewno znowu na mim w maju 2008 roku

pozdrawiam z Londynu
Źródło: splawik.com.pl/index.php?showtopic=7703



Temat: Braci Wędkarska. Ratunku!

Namiar na Szmuglera 504262644, Hydrograf 662391169. Co do postu ostrego to powiem tak w Łebie na innym kutrze jak Hydrograf moja noga nie stanie chyba że w akcie totalnej desperacji. Co prawda nie sprawdziłem wszystkich kutrów w tym porcie ale na kilku byłem. Jedynie Mirek z Hydrografa stara się żeby wędkarze byli zadowoleni przedłużony rejs to normalka i często bez dopłaty. Naprawdę szuka ryby i stara się sprostać oczekiwaniom wędkarzy. Na te kilkanaście rejsów w Łebie jeszcze nie widziałem dorsza przekraczającego 6 kg. Także to twój wybór jeżeli chcesz łowić bolki do 1-2 kg. to śmiało. Terminy: 1-2 wędkarzy może uda ci się wcisnąć do Mirka i na tydzień przed rejsem ale większa ekipa conajmniej miesiąc wyprzedzenia.
pozdrawiam Maniek

19-20 listopad byłem na dorszach na Hydrografie. Nie wiem jakie kto ma doświadczenia ale ja na razie Łebę wpisuje na stałe do kalendarza wypraw. Właśnie wybieram się w styczniu. Szyper the best. 19 listopad poniedziałek przeciętnie, największy dorsz na pokładzie ok. 5 kg. Za to wtorek 20 listopada super. Nie ważne ile kto złapał (choć było naprawdę sporo dorsza) ale jeden z końcowych napływów to majstersztyk szypra. Panowie 18 zestawów w dół i 12 nie do ruszenia. Ktoś krzyknął, że to siatka a pan Mirek wyszedł ze sterówki i mówi spokojnie to są ryby. 3 poszły, 9 na pokładzie; najmniejszy 7 kg. największy 12 kg. I co wy na to panowie?
Źródło: splawik.com.pl/index.php?showtopic=12915


Temat: Łeba 2007 Dorsz...


Witam wszystkich ponownie - niestety 18 marzec niema szans - 7-ka na bałtyku, w poniedziałek juz słabnie więc raczej wypłyniemy z poniedziałku na wtorek w nocy i mam nadzieje że wszystko bedzie tak jak zaplanowałem - w końcu jest nas 16 osób i spróbuj wszystkim wytłumaczyć że jest sztorm - jak tylko wrócimy to zdam relacje z wyprawy-pozdrawiam
ps. dalej nikt nie wie jak tam łajba :szmugler; bo nic niema na temat tej jednostki w necie
witam wszystkich - jak obiecałem tak piszę - dotarlismy do łeby o 22 w poniedziałek do wypłynięcia zostało 3 godziny - narazie wszystko oki- telefon do szypra i co? - okazuje się że jeszcze dmucha na bałtyku i prawdopodobnie wyjdziemy w morze ok. 5 -6 więc z rejsu 20-o godzinnego lipa - dotarlismy na łajbe i po krótkiej rozmowie z załogą postanawiamy czekac do 1 i wtedy podejmiemy decyzje. Nadeszła godzina zero - jest decyzja jednak wychodzimy o pierwszej jeszcze tylko odprawa i jesteśmy w morzu. po rozmowie z Kapitanem postanawiam się przespac w końcu siedziałem za kółkiem 450 km a na łowisku mamy byc o 5 więc mam 4 godziny odpoczynkiu. Jest 5 i już pierwsze napłynięcia za mną - narazie bardzo słabo 2-3 bolki na całą łajbę, 2 godziny wędkowania i nie za ciekawie głębokość do 55 m i ryb jak na lekarstwo, zmiana decyzji i płyniemy na płytszą wode - w między czasie zmiana za sterem w końcu ster przejoł kapitan Robert bo tez postanowił sie wcześniej zdrzemnąć- na wyniki nie trzeba długo czekać, wszystkie wędki wygiete w pałąk - ale jazda - kolejne dorsze trafiaja na pokład, moze nic wielkiego bo do 2kg - ale zabawa jest na całego. od tej pory dość regularnie dorsz lądował w skrzyni wszyscy (prawie;-) ) byli zadowoleni - około godziny 16 sygnał konczący wyprawe - wielkie ździwienie mieliśmy wracać do portu ok 21 więc coś nie tak czyżby było tak daleko do portu?- każdy patrzy na Mnie a ja co mam powiedzieć ide na mostek to sie dowiem - po rozmowie z Kapitanem okazuje sie że zapowiadaja 6-8 na bałtyku i musimy wracać do łeby - wiec koniec ale na Szmuglerze nie było osoby niezadowolonej z wyników acz kolwiek nie były one tak imponujące między 12a25szt, największa była moja 2.6 kg - żadne trofeum ale i tak byłem zadowolony, wspomne tylko ze dublety trafiały sie dośc często a nawet raz były 3 na raz, więc pierwsze dorszowanie w tym roku już za nami a mam nadzieje że w maju bede ponownie na bałtyku- pozdrawia wszystkich.

PS
jednostka Szmugler pływa na bałtyku od roku 2006 nie znajdziecie Ich w internecie bo dopiero tworza strone własna - a poza tym wielki profesjonalizm w wykonaniu Kapitana Roberta więc z czystym sumieniem polecam tą jednostkę.


Źródło: splawik.com.pl/index.php?showtopic=7703


Temat: Opisy I Oceny Jednostek Łowiących Dorsze!

Marchewke uprawiam a nie stresuje sie i nie frustruje Nie byłem na dorszach pierwszy raz i nie powiem ze nie połapalem ,bo złapalem ich tego dnia najwiecej z łowiacych na kutrze.Chodzi mi o samo zachowanie sie załogi "złotej rybki",byłem na "szmuglerze"w Łebie i jest nie do porównania 100% zaangazowanie załogi ze "szmuglera" w to aby ten"wedkarz" jednak dostał to po co przyjechał i za co zapłacił ,Darłowo "dar??" snaidanie ,ciepla kawa,szyper sie zainteresował jak tam i co tam,Darłowo "GACEK" NIE WSPOMINAM MILE ALE NAPEWNO LEPIEJ NIZ TA"ZŁOTA RYBKA".
Chce, piszac ten temat poinformowac ludzi którzy jada po 400,500 km co ich czeka na tym kutrze.
Facet płynie 2,30 min na łowisko robi od rana niewiele przystojów aby zarzucic wedziska,zero efektów ,tylko jakos pod koniec rejsu nagle robi postoje ze nawet nie idzie całej fajki spalic i nagle ludzie zaczynaja miec efekty ,padaja pierwsze dorsze tylko że tych postojów było ze cztery.Wydaje mi sie że tak powinno byc od poczatku,niech płynie na łowisko i napływa ,niech dadza połapac bo jak napisałem wzcesniej jest to rejs majacy na celu łapanie dorszy i to jest podstawa .W koncu ogaszaja sie jako "WEDKARSTWO MORSKIE" A NIE rejsy morskie z mozliwoscia złapania dorsza".
JA dokladnie nie wiem na czym polega szukanie ryb w morzu w jaki sposób oni ich szukaja ,gdzie po kilku zwrotach sie znajdujemy ale skoro pod koniec rejsu dorsze zaczeły brac ,bo facet zmienia taktyke napływania ,staje dosłownie co 5 10 minut to jednak da rade cos połapac a nie jak od rana non top pływanko i pływanko......
Witam!!widze ze bracie masz małe pojęcie o polowach dorsza,na reklamie jakiegokolwiek kutra jednostki plywającej nigdy nie widziałem "wyprawy po dorsza" tylko wyprawy na dorsza a to jest duża różnica,w ten sam dzien na mojej jednostce też większośc bylo plywane-bo nigdzie nie było ryby-a że dorsz południową porą zaczął brać ,no cóż to ryba,zmuś go zeby brał od rana.

Źródło: splawik.com.pl/index.php?showtopic=6160




Sitedesign by AltusUmbrae.